Spróbowałam zrobić payota zamiast zwykłego zapięcia.

Tutaj zabawa z wzorkami, chociaż nie jestem z nich za bardzo zadowolona.

Srebrny klasyczny komplecik
Zostało mi kilka kart zielnikowych, właściwie nie od zielnika a pędownika. Wykorzystałam je do zrobienia notesu scrap. 





Nadal uczę się sutaszu. Przyznam, ze te kolczyki wyszły bardzo nierówne
 I na koniec zwykły niebieski sznur


Co raz bardziej wkręcam się w sutasz. Lepiej mi idzie, kolczyki są bardziej równe, ale jeszcze dużo mi brakuje do perfekcji. Wczoraj i dzisiaj popełniłam po jednej parze kolczyków. Chyba zaraz zacznę następne :) Na razie szukam inspiracji.


Do tych kolczyków użyłam kamieni:
granat kula 7 mm i granat kula fasetowana 4 mm, dopełnione koralikami toho 15/o i 11/o


agat mszysty w dwóch rozmiarach oraz onyks, dopełnione toho


lepidolit i jadeit dopełnione również toho


Też coś nowego. Kolczyki z rzemyków. Mało skomplikowane do zrobienia, ale bardzo fanie wyglądają.



Mam końcówkę wakacji i postanowiłam wreszcie się zabrać za sutasz. Co prawda próbowałam już tego wcześniej, ale jakoś odłożyłam na bok. Od wczoraj zrobiłam parę prób, jest ciężko, nie wychodzi tak jakbym chciała, sznurki krzywo się układają, chociaż staram się jak mogę. Myślę, że to kwestia wprawy. Muszę ćwiczyć. Udało mi się skończyć jedną parę kolczyków:

A tutaj moje próby:
Do tego mam zamiar dorobić drugiego kolczyka do pary, z kolorków nie jestem za bardzo zadowolona, ale niestety nie mam za dużo sznureczków, muszę się zaopatrzyć przede wszystkim w koraliki i filc, bo ten który mam nie bardzo się nadaje.
A tak wygląda moje biurko za każdym razem kiedy robótkuje:

Chyba jak na pierwsze próby to nie jest tak źle. Ale na pewno będę dążyć do doskonałości. Spodobała mi się ta technika. Kiedyś myślałam, że to nie dla mnie. Warto było spróbować :)
malutkie sztyfty zrobione ze sliverlined.Super wyglądają na uszach, bardzo mi się podobają i noszę często.



a tutaj bransoletka z większych koralików. Całkiem ładnie wygląda
Pierwszy grubasek i pierwszy ukośnik. Wcześnie tylko ćwiczyłam nowy ścieg. Dzięki pomocy Weraph się udało, skumałam o co w tym chodzi :) Bransoletka z 12 koralików w rzędzie, więc spędziłam dużo czasu przy samym nawlekaniu. Dużo stresu, żeby się nie pomylić. Na szczęście tylko jeden błąd, który zakryła końcówka. Nie byłam pewna co do kolorów, przez internet trudno dobrać, w rzeczywistości koraliki wyglądają inaczej niż na zdjęcia. Planuję jeszcze zrobić kolczyki do kompletu, ale zastanawiam się nad wzorem, jakie kolory połączyć. 


Postanowiłam zrobić coś nowego. Bransolki bardziej urozmaicone niż te zwykłe. Zamówiłam dzisija więcej kolorków i będę próbować dalej. Przyznam, że sporo się namęczyłam, żeby stworzyć wzór, ale udało się. kolczyki zrobione bez jakiegokolwiek wzoru. Zwykły mix.




candy

Jak obiecałam - cukierki. Do wygrania kolczyki koralikowe, robione przeze mnie. Zasady tak jak za poprzednim razem:
*należy zamieścić na swoim blogu (boczny pasek) powyższe zdjęcie z odnośnikiem do mojego bloga
* pod postem zamieścić komentarz wyrażający chęć uczestnictwa w zabawie. Proszę również. aby numerować komentarze.
*jeżeli ktoś nie ma konta na blogerze, ale ma konto na facebooku może również wziąć udział w zabawie.
Wystarczy, że udostępni link na swojej tablicy do mojego bloga z tematem candy i zgłosi się do mnie np. poprzez wiadomość, komentarz żebym wiedziała, że bierze udział w zabawie.
*przesyłka wysyłana jest na mój koszt (tylko do Polski)

Zamykam listę 19 lipca, do 22 lipca zostaną ogłoszone wyniki.
Jeśli spodobały Ci się moje wyroby i chcesz zostać ich posiadaczem zapraszam do zabawy!
Bransolki z koralików. Pracochłonna technika, ale bardzo mi się spodobała. Dlatego ostatnimi czasy odstąpiła od decoupage i zajmuję się koralikami. Za chwilę na blogu pojawią się cukierki - do wygrania właśnie koralikowe kolczyki.