Mam końcówkę wakacji i postanowiłam wreszcie się zabrać za sutasz. Co prawda próbowałam już tego wcześniej, ale jakoś odłożyłam na bok. Od wczoraj zrobiłam parę prób, jest ciężko, nie wychodzi tak jakbym chciała, sznurki krzywo się układają, chociaż staram się jak mogę. Myślę, że to kwestia wprawy. Muszę ćwiczyć. Udało mi się skończyć jedną parę kolczyków:

A tutaj moje próby:
Do tego mam zamiar dorobić drugiego kolczyka do pary, z kolorków nie jestem za bardzo zadowolona, ale niestety nie mam za dużo sznureczków, muszę się zaopatrzyć przede wszystkim w koraliki i filc, bo ten który mam nie bardzo się nadaje.
A tak wygląda moje biurko za każdym razem kiedy robótkuje:

Chyba jak na pierwsze próby to nie jest tak źle. Ale na pewno będę dążyć do doskonałości. Spodobała mi się ta technika. Kiedyś myślałam, że to nie dla mnie. Warto było spróbować :)

1 komentarz: